Jak mówi Pan trener "mimo porażki nie ma pretensji do zawodników" czyli albo zawodnicy już tak ustawili sobie trenera że on sam nie ma na nic wpływu, albo p. Smuda chce ten skład dociągnąć do 2012 roku, tylko pytanie po co? Może dla siebie wszak ma pracę i bierze kasę jednak niech się nie tłumaczy że w Polsce nie ma lepszych graczy bo to kłamstwo. Z Lewego juz się śmieją w Borussi że nawet nie może trafić do muszli przy sikaniu. Myślicie że do 2012 stanie się drugim Bońkiem czy chociaż Frankowskim? Nie, więc po co łudzić kibiców nadziejami.
Usprawiedliwianie się że murawa była kiepska itp. też do niczego nie prowadzi. Wszyscy zarzucają kibicom karygodne zachowanie, no cóż skoro na murawie nie ma co oglądać a kibice chcą się trochę rozerwać to robią to po swojemu. Zresztą gdyby ta reprezentacja zależała od kibiców to już dawno by jej nie było, a tak do następnej porażki...