To co wyróżniało polskich piłkarzy ręcznych przez te wszystkie lata to wola walki, serce i siły zostawione na parkiecie. Nie ważne były zajmowane miejsca a wspaniałe emocje, które polscy piłkarze ręczni dostarczali kibicom.

To wszystko, wszystko co wspaniałe,  skończyło się na meczu Polska - Chorwacja na ME w Polsce w 2016 roku gdzie Polacy przegrali z Chorwatami 23:37 (10:15). Wtedy to 27.01.2016 przed własną publicznością na własne życzenie drużyna, która pokonała kilka spotkań wcześniej mistrza świata i mistrza olimpijskiego Francję, skompromitowała się niewiarygodnie. Chorwaci aby awansować do strefy medalowej musieli wygrać z nami aż 11 bramkami co na tym poziomie rozgrywek byłoby praktycznie niemożliwe. Przy przegranej Polski mniejszą ilością bramek do półfinałów wchodziła Francja a Polsce wystarczyłaby nawet przegrana nie więcej niż 3 bramkami abyśmy to my weszli do strefy medalowej. Po pierwszej połowie jak przegrywaliśmy 5 bramkami jeszcze wszystko było możliwe ale co sie działo w szatni? Co sprawiło, że w drugiej połowie, w której zazwyczaj gramy nawet lepiej niż w pierwszej, nic nie zagraliśmy? Przegraliśmy różnicą 14 bramek.

Pozostaje mieć nadzieję że taka postawa jak w meczu z Chorwacją się już nie powtórzy.